Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SasuNaru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SasuNaru. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 czerwca 2016

KUSA NO NIOI - III - HATAKE KAKASHI





Ciche pukanie po raz kolejny rozległo się po zaciemnionym pokoju, zakłócając sen śpiącego w nim nastolatka.
- Naruto! - Zza drzwi rozległ się zniecierpliwiony ochrypły głos. - Stary, już jest ósma, trza się zbierać! - Do poirytowanego tonu szybko dołączyło walenie w drzwi. - Jak jesteś goły to się zakryj, bo ja wchodzę, czaisz? - Na chwilę znów zapadła cisza, jednak szybko została przerwana przez Kibę, który postanowił z hukiem wtargnąć do pokoju siódmego.
Szybkim krokiem przeszedł do sypialnianej części pomieszczenia, stukając po drodze o wszystko o co tylko mógł.

piątek, 3 czerwca 2016

KUSA NO NIOI - II - WSPÓŁLOKATORZY





Zadbana podłoga z ciemnego drewna, jasne brzoskwiniowe ściany, ogromne czyste okna i drewniane schody ze szklaną balustradą, wykończoną złotymi elementami, sprawiały, że nowi mieszkańcy akademika Konoha od razu czuli się tutaj jak w domu. Przytulnie, czysto i pachnąco, właśnie takich warunków można było się spodziewać po najlepszej szkole w Tokio.

czwartek, 2 czerwca 2016

MAFIA O MACHIBUSE - I - UCHIHA





Wzrok Minato powędrował od marmurowych stopni, przez fontannę przed eleganckim nowoczesnym wejściem, po kamienną grafitową ścianę, na której wdzięcznie wisiało ogromne godło rodziny Uchiha. Westchnął cicho, samemu nie do końca wiedząc czy słusznie postąpił, przychodząc tutaj.

wtorek, 31 maja 2016

MAFIA O MACHIBUSE - PROLOG






Jasna, przytulna kuchnia skąpana była w promieniach porannego słońca, które przedzierając się przez wzorzyste zasłonki, oświetlały zgarbioną nad stołem postać mężczyzny. Jego nieco zbyt długie złociste włosy odbijały światło, wyglądając przy tym jak aureola. Falująca w złości aureola. Jej właściciel, otoczony masą zgniecionych kartek, skrobał ołówkiem po zmiętej kartce, powarkując co chwila pod nosem.

piątek, 22 kwietnia 2016

KUSA NO NIOI - I - LICEUM KONOHA




Cytrynowożółte promienie porannego słońca niestrudzenie przebijały się przez zabrudzone szyby dużego okna, padając prosto na twarz, pogrążonego we śnie, blondyna. Rozczochrane płowe włosy, odbijające ciepłe promienie sprawiały wrażenie aureoli, która nadawała opalonej, jeszcze nie męskiej ale już nie chłopięcej twarzy, dziecięcego uroku. Senną harmonię zakłócały jedynie zmarszczone gniewnie brwi i mocno zaciśnięte powieki, które za nic nie chciały jeszcze rozstawać się z ostatnią mgiełką nocnej wizji.
- Naruto, pobudka! – Zza oklejonych rysunkami drzwi, rozległ się nieco ochrypły głos. Walczące niestrudzenie powieki poddały się pod jego wpływem, ukazując, zamglone lecz już błyszczące psotnie, lazurowe tęczówki. – Ja już wychodzę!