Ciche pukanie po raz kolejny rozległo się po zaciemnionym pokoju, zakłócając sen śpiącego w nim nastolatka.
- Naruto! - Zza drzwi rozległ się zniecierpliwiony ochrypły głos. - Stary, już jest ósma, trza się zbierać! - Do poirytowanego tonu szybko dołączyło walenie w drzwi. - Jak jesteś goły to się zakryj, bo ja wchodzę, czaisz? - Na chwilę znów zapadła cisza, jednak szybko została przerwana przez Kibę, który postanowił z hukiem wtargnąć do pokoju siódmego.
Szybkim krokiem przeszedł do sypialnianej części pomieszczenia, stukając po drodze o wszystko o co tylko mógł.




